Asertywność – zawsze konieczna?

Pani Alma, Coca-Cola w zarąbistych buteleczkach, w zarąbistej lokomotywie :D

Ale też w „zarąbistej” cenie – porównując do napoju w normalnych butelkach, nie objętych „promocją”.

W takiej błahej sytuacji można wykazać się asertywnością…

Bądź jej brakiem :)

Ostatnio moja Mamma, siostra i ja prowadziłyśmy dyskusję na temat życia własnym/bądź nie własnym życiem, czy świadczy o tym asertywność lub jej brak. Też: po co przyjaźń, jeśli [będąc zawsze asertywnym] nie można od drugiej osoby wymagać, by była zawsze w gotowości do pomocy…

Siostra czytała nam o granicach – tym, że wiele osób ma z nimi problem zarówno nie mając ich, jak też nie szanując granic innych. Książka mówi o kilku rodzajach problemów z granicami oraz tym, że każdy z nich prowadzi do życia czyimś (zamiast własnym) życiem. Jednym z owych problemów jest nieumiejętność mówienia NIE. Z całym szacunkiem – nie zgadzam się w pełni z tą hipotezą, że gdy jesteśmy zawsze do „dyspozycji” innych, chętni do pomocy – nie żyjemy swoim życiem.

Moje zdanie jest takowe: chrześcijanin czasem powinien być asertywny, a czasem nie. Powinien być w takich sytuacjach, gdy jest nakłaniany do grzechu lub/i robienia coś wbrew jego sumieniu. Natomiast w sprawach pomocy (dla dobra kogoś/czegoś) niekoniecznie. Nie powinien być w sytuacji klarownej, jasnej i czystej. Czyli gdy nie miało miejsca wymuszanie, a pomoc nie jest wynikiem manipulacji.

Najkrótsze słowa – „tak” i „nie” – wymagają najgłębszej refleksji. Pitagoras

Nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec, czy ktoś nami manipuluje prosząc o przysługę. Psychologia oczywiście zna na to sposoby, które można poznać i nie poddawać się wszelkiemu wykorzystywaniu. Jednakże nie każda manipulacja jest równoznaczna z egoizmem manipulanta czy chęcią wykorzystania. Może ona świadczyć np. o tym, że bardzo danej osobie na czymś zależy, lęku przed odmową lub/i wcześniejszym złym doświadczeniu – gdy prosząc w jasny sposób nie otrzymało się pomocy, a oszukując, owszem. Nie usprawiedliwiam manipulacji. Mówię (piszę) tylko, że będąc w 100% asertywnym i odmawiając pomocy bliźnim, gdy jesteśmy w stanie takowej udzielić przyczyniamy się do wzrostu owej manipulacji. Uważam, że wyczulenie się na próby manipulacji jest pomocne, ale nie konieczne. Będziemy sądzeni za to, co myśmy zrobili/czegośmy nie zrobili i jaka była przy tym postawa naszego serca. (Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo. Rz 12:8) Nie za to, czy pomagając komuś poddaliśmy się manipulacji- to oszustwo drugiej strony (manipulanta). A czynienie dobrych rzeczy jest b. ważne, nie zbawia nas – Ktoś już to zrobił, ale ubogaca – zarówno na ziemi, jak i -przede wszystkim – w Niebie.  Mt 25:40: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. 5 wersów dalej: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. Do tego dochodzi jeszcze Ozeasza 4:9, 7:2, Mateusza 5:16, 23:5, List Jakuba 2:18 i 22, 1 List Piotra 2:15, i wiele innych.

Czekając na autobus (5 stycznia – RDA Krk – kosmos! O 19:30 pełny dworzec ludzi chcących jechać gdzie? Zkp/NT! Zakupiłam bilet na 22:15 i udałam się do sklepu z książkami) w Empiku natknęłam się na „Możesz powiedzieć NIE, szybki kurs asertywności” autorstwa Sigrid Engelbrecht. Mówi tam: „Każda nawiązywana przyjaźń, wspieranie czyichś prywatnych planów, każde porozumienie, każda składana obietnica stanowią zobowiązanie. Dopóki chętnie i z własnej woli na to przystajemy i nie czujemy się zmuszani do spełniania życzeń i wymogów drugiej osoby, dopóty nie mamy poczucia, że się nas wykorzystuje. Zwłaszcza jeżeli wiemy, że w podobnej sytuacji i owa osoba również byłaby skłonna spełnić naszą prośbę.”

„Żerować na szczodrości bliźniego” nie można.
Istotne jest „przyswojenie sobie wolności”.

W sytuacjach, o których mówiłam, że trzeba być asertywnym przeszkodą jest myślenie. „Boimy się, że ktoś nami wzgardzi lub się na nas obrazi? Staramy się uniknąć poczucia winy, nie chcemy uchodzić za bezdusznych, wyjść na egoistów bądź prowincjuszy?” No to trzeba przestać się bać i tyle. Problemy to okazja, żeby się wykazać – Duke Ellington
Smutno jest być wyjątkiem. Ale jeszcze smutniej nim nie być. Peter Altenberg
Odmowa: rodzaje „nie” są dokładnie omówione w książeczce, podsumowanie mówi dobrze, że „jeśli nie chcesz czegoś zrobić, powiedz to wyraźnie i bez ogródek, żeby nie pozostawić swojemu rozmówcy żadnych wątpliwości.”

WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA NIE POLEGA NA TYM, ŻE MOŻE ROBIĆ TO, NA CO MA OCHOTĘ, TYLKO ŻE NIE MUSI ROBIĆ TEGO, NA CO OCHOTY NIE MA.
Jean- Jacques Rousseau

Reklamy

Tagi: , , ,

.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: