Chuda szczapa kontra grube prosie

Jestem w 1100% za promowaniem zdrowego obrazu kobiety – https://mercyformiss.wordpress.com/2015/10/23/w-dzien-matki-napisane/ – dobry tekst. Nie każda kobieta powinna wyglądać jak modelka. Odchudzanie się dla wyglądu nie jest dobre. Nie po to Bóg stwarza człowieka tak jak sobie wymyśli, żeby człowiek potem to poprawiał. Ale co jeśli ktoś już jest CHUDY? Co jeśli ktoś naturalnie, z genów, z urodzenia, całe życie nie przekracza wagi 55 kg?

Zbyt utrwaliła się ta „g prawda”, że kobieta powinna wyglądać jak modelka VS. I chyba przez to jak już ktoś ma ten pożądany przez inne kobiety wygląd – włącza się albo zawiść albo nie jestem pewna co, bo po prostu tego nie rozumiem, może ktoś kto to czyta i jest tą „drugą stroną” mi powie. Komentarze odblokowane.

Co by było jakbym nazwała otyłą osobę „grubą świnią”? Albo zapytała czy wychowała się w masarni? Czy całe życie tylko leży, że taka gruba? Albo bym takim tekstem zarzuciła: „wyglądasz, jakbyś zjadła zapas smalcu całej Rosji”. Nieuprzejmość i brak wychowania to za mało, to by było okropne, bardzo raniące chamstwo! Jakbym tak powiedziała na forum to publika by mnie zjadła żywcem. Jak można tak powiedzieć?

Ciekawe, że ta świadomość ostrego języka przy komentowaniu wagi działa tylko w jedną stronę i tak wielu pozwala sobie określić taką, załóżmy prosto – mnie – „chudą szczapą” śmiejąc się i jeszcze czasem dodając, że to komplement. Chuda szkapa to nie wszystko :) Bywam też wieszakiem, patykiem, patyczakiem, psem… Odpowiadam na pytania ile tygodni nie jadłam albo ile jem posiłków w miesiącu. Pojawiają się też porównania do ofiar obozów koncentracyjnych albo osób chorych na anoreksję czy bulimię. Niezrozumiałe, że tak wiele osób nieznajomych, ledwo co poznanych, zaraz obok „mam na imię Blabla” pozwala sobie na niestosowny komentarz odnośnie do mojej wagi. Ja sama siebie lubię, ale jestem pewna, że jest masa innych chudych szczap, które mogą obecnie być w gorszym miejscu z lubieniem siebie i po usłyszeniu wspomnianych określeń czują się po prostu brzydkie.

10465461_657912570968465_4655553209730432477_o.jpg

Sytuacja ze szpitala Wolskiego – Warszawa – sprzed dwóch lat: przychodzę do szpitala z bólem w klatce i mdleję na miejscu, lekarka przez dobre 15 minut zadaje mi pytania, które mają ją doprowadzić do tego czy jestem zdrowa psychicznie… Ja niestety do domyślnych osób nie należę i zorientowałam się dopiero jak skończyłam opisywanie zupy, którą jadłam na obiad i padło pytanie o rodziców. Błyskotliwie odpowiedziałam: „matka chuda, ojciec chudy, siostry chude i kot chudy. Wszyscy chudzi”, to było to! Otrzymałam upragnione zainteresowanie moją krwią i sercem :))

Są grubi, którzy potrafią żartować ze swojej wagi i są chudzi z podobną umiejętnością. Ani jednym ani drugim dystansu do siebie się nie powinno narzucać. Zatem, następnym razem, jeśli będziesz chciała powiedzieć komuś, że wygląda jak z Oświęcimia, zastanów się co byś poczuła jak ktoś by powiedział, że hipopotam to przy Tobie mrówka :O

Reklamy

.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: