Hej do przodu, hej przed stado

Wydaje mi się, że często problemem w rozpoczęciu działania jest strach przed tym, że zostanie się osądzonym. Że pójdzie plota, że się chce sławy, że się nie jest skromnym, że się bierze na siebie za dużo, że się nie jest wystarczająco zdolnym do danej ambicji, projektu, planu czy pomysłu. Chęć zrobienia czegoś zupełnie nowego zbyt często spotyka się z negatywnym zniechęcaniem. Nie można być oryginalnym i innym, bo jeśli się popełni porażkę to owa oryginalność otrzymuje nalepkę dziwaka :) Tzn. jak Twój śpiew przypomina gruchanie gołębia i spróbujesz wyjść z tym na świat, a telewizja uzna to za wspaniały talent i uzyskasz grono fanów – jesteś doceniony artysta. Ale jak ten sam gołębi śpiew zostanie odrzucony przez jury bycia cool, a prezentować go będziesz pod kabackim Tesco – jesteś dziwak bez talentu.

Tym sposobem tak wielu (w tym niestety ja :o) boi się wyjść z czymś nowym, niepewnym, niedużym, niekonwencjonalnym, bo boi się tej ot porażki. A jeszcze bardziej boi się reakcji ludzi na ową porażkę. Bo ludzie gadają. I to tak gadają, że och och! Tylko, że wtedy można pomyśleć sobie o tych ludziach co gadają o cudzych porażkach. Przeca, żeby móc plotkować trzeba mieć na to i czas i głowę – a jak ktoś ma miejsce w głowie na blablanie o porażkach innych to znaczy, że nie ma jej zajętej przez nic sensownego. A jak ktoś ma czas na takie krytykowanie, to znaczy, że sam zbyt wiele nie robi. Więc jak to możliwe, że ludzie z ambicjami i sercem do nowych pomysłów są powstrzymywani przez ludzi, którzy sami marnują życie? Ciekawe jest to, że jak ktoś nie zajmuje się swoim życiem to interesuje się życiem innych, a gdy już interesuje się życiem innych to wydaje mu się, że zamienia się w „znawcę wszystkiego”. W rzeczywistości rozumie mniej niż by rozumiał zajmując się tylko sobą.

Może być tak z tym przejmowaniem się, że ci „wrażliwi ambitni” nie przekreślają tak łatwo „krytykujących leniów” jak lenie przekreślają ambitnych. Nie stawiają ich pod kreską (choć powinni), bo nie zajmują się życiem leniów, więc nie zakładają tego, że lenie nic o sukcesach nie wiedzą, przez co wydaje się, że to całe zniechęcanie ma sens. Ale trzeba się wdrapać pod górę i zobaczyć kto buduje, a kto burzy i jaką wartość mają ci ludzie. Zobaczyć z odpowiedniej perspektywy moc zachęcenia i moc zniechęcenia.

Z mojego miasteczka znam jedno rodzeństwo, które nie boi się porażki i robi to, co chce. Jednocześnie najśmieszniejszą, najsmutniejszą, najgłupszą i najdziwniejszą rzeczą była/jest ilość plotek o nich. Aktualnie nie znam ich statusu, ale „za czasów szkolnych” to było coś, co mnie szokowało jak masoneria w Watykanie (bardzo). Nic nikomu złego nie zrobili, do przodu szli, ambicji i pewności siebie im nie brakowało. Jak spadali to spadali, ale w ogóle się tym nie przejmowali i byli i są jednymi z najbardziej niezależnych ludzi jakich znam. Szczerze i pozytywnie zazdroszczę im tego. Niezależnie od tego jak bogaci są czy będą, niezależnie od sławy jaką zdobędą, ich szczęście jest oddzielone od innych. Ich samopoczucie nie zależy od sąsiada ani od negatywnej wiadomości. Nie zbierają pokemonów, nie wypłukują sobie rozumów, po prostu żyją hej do przodu i niosą ze sobą moc motywacji.


pitts

Poniżej pigułka pozytywnych tekstów dla głowy. Hop!

Największą motywacją do życia jest świadomość, że gdzieś tam jest ktoś, kto widzi w Tobie więcej niż Ty sam w sobie widzisz.

czyli odwrotność tego czym jesteśmy zasypywani – że gdzieś tam są ludzie, którzy widzą w Tobie mniej niż Ty sam w sobie widzisz. Trzeba więc to, co negatywne, zastępować pozytywnym. Każdą złą myśl da się obrócić w dobrą.

Ten głos w Twojej głowie, który mówi że nie dasz rady kłamie.

Zgubić się to żaden wstyd. Wstydem jest nie szukać właściwej drogi.

10 SZYBKICH ZASAD ZDROWSZEGO ŻYCIA

Mniej alkoholu – więcej ziołowej herbaty
Mniej mięsa – więcej warzyw
Mniej soli – więcej octu
Mniej cukru – więcej owoców
Mniej połykania – więcej żucia
Mniej słów – więcej działania
Mniej chciwości – więcej szczodrości
Mniej zamartwiania – więcej spania
Mniej jeżdżenia – więcej chodzenia
Mniej złości – więcej śmiechu

Umówiłbyś się ze sobą na randkę?

Jeżeli wszystko Ci się udaje, to znaczy, że nie robisz niczego nowego…

I ciąg dalszy od Einsteina:

Tylko głupcy oczekują innych rezultatów robiąc wciąż te same rzeczy.

Kiedy się budzisz, są dwie możliwości: spać dalej i znów marzyć, albo wstać i te marzenia spełniać.

WILL SMITH CIEKAWIE POWIEDZIAŁ NA CZYM WYSTARCZY SIĘ SKUPIĆ:

Kluczem do życia jest bieganie i czytanie. Kiedy biegasz jest taki mały człowieczek, który do Ciebie mówi: jestem zmęczony, zaraz wypluję swoje wnętrzności, jestem tak bardzo zmęczony, nie dam rady biec dalej. I masz ochotę się poddać. Kiedy nauczysz się pokonywać tego małego człowieczka, gdy biegasz, nauczysz się, jak się nie poddawać, gdy rzeczy w Twoim życiu staną się naprawdę trudne. Bieganie to pierwszy klucz do życia.


Czytanie. Powód, dla którego czytanie jest takie ważne. Gdzieś tam były miliony milionów ludzi, którzy żyli przed nami wszystkimi. Nie ma żadnego nowego problemu, który możesz mieć. Z rodzicami, ze szkołą, z chłopakiem, z czymkolwiek innym, nie istnieje problem, który możesz mieć, a którego już ktoś wcześniej nie rozwiązał i nie napisał o tym książki.

 

Reklamy

.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: