Dziennikarstwo i PepsiCo

Na studiach wielką trudność sprawia mi przestawienie się z trybu 45 min. na 1,5 h. Po godzinie wykładu/ćwiczeń się nudzę, nawet jeśli to, o czym jest mowa mnie interesuje. Więc wtedy:
-przypominam sobie o ludziach, których nie widziałam 5 lat
-myślę o moich ledwo-żywych kwiatkach w pokoju, które pewnie niedobrze zareagowały na zmianę podlewania z: resztek herbat i soków, na: wodę. Jak wyjechałam do Anglii to zapomniałam powiedzieć w domu, że one piją to co ja, tylko już zimne, albo stare. I dawano im przez te 3 mies. zapewne wodę. Więc chyba dlatego tak zdrętwiałe są trochę =)
-zastanawiam się czy zdążę w ciągu życia na Ziemi spełnić chociaż połowę moich marzeń/planów. I dlaczego jest tak dużo ludzi, którzy robią nic? Przecież nierozwijanie się jest 1.000.000.000 razy nudniejsze od wszystkich ostatnich półgodzin wykładów i ćwiczeń razem wziętych!
-rysuję, a poniewóż brzydko rysuję to rysuję brzydko,
-robię głupie zdjęcia…


To krzesło obok mnie, zawsze staram się dobierać miejsce w taki sposób, aby mieć władzę nad dwoma siedzeniami. Na tym leży ma piękna kurtka, fajny ale już pusty kubek, notesik na „co mam zrobić” i mój luzacki zeszyt, gdy już poddałam się z notatkami.

Na innych zajęciach:
Oto puszka. Nawet i ładna, jak na puszkę. Michael się dobrze prezentuje, zaprasza do Londynu nawet. Zeszytem zakryłam logo, tak jak producenci napoju znajdującego się wewnątrz puszki wiele ukrywają…

Początkiem marca tego roku dosyć głośno było w środowiskach chrześcijańskich o zamiarach PepsiCo wy- i produkowania napoju zawierającego komórki nienarodzonych dzieci. W prawdzie nie dotarłby on do Polski, ale istotne jest to, że w ogóle dotarłby do LUDZI. Niektóre artykuły z tamtego czasu… z pierwszej strony google:

http://finanse.wp.pl/kat,1025987,title,Pepsi-wykorzystuje-komorki-z-nienarodzonych-dzieci,wid,14311730,wiadomosc.html?

http://www.polskatimes.pl/artykul/529419,napoj-zawiera-ludzkie-komorki-katolickie-stowarzyszenie,id,t.html

http://wiadomosci.dziennik.pl/nauka/artykuly/382144,bojkot-napojow-pepsi-pepsi-next-ze-slodzikiem-z-komorkami-z-nerek-abortowanych-plodow.html

http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,9242,komorki-abortowanych-dzieci-w-pepsi-next.html

http://www.fronda.pl/a/do-diabla-z-pepsi,18338.html

http://niezalezna.pl/24801-komorki-abortowanych-dzieci-w-napoju

Wówczas po przeczytaniu ich postanowiłam nie kupować produktów PepsiCo – nie dlatego, żeby nie być kanibalem, ale żeby tego nie wspierać. Na początku było ciężko, zwłaszcza w restauracjach pytając jak ci, którzy niby czują ogromną różnicę pomiędzy Pepsi a Colą – „Czy to jest Coca-Cola czy PEPSI?” Albo „czy to jest Fanta czy MIRINDA?”. Też – nie chodząc z listą przy sobie często się myliłam, albo po prostu nie pamiętałam. Ale myślę, że już wyrobiłam w sobie czujność. Produkty PepsiCo w Polsce to: CheetosPepsiLay’sSunbitesStar ChipsMr. SnackiSolinkiTwistos, Lipton Ice TeaTomaMirinda, Gatorade, 7 UPSchweppesAdrenaline Mountain Dew, SliceGórska NaturaMountain Dew Rockstar. Chociaż podobno ten napój nie został wprowadzony, ja nie zamierzam ich popierać. I chociaż pewnie ich to nie (wz)ruszy, że jakieś dziewczątko z Polski nie będzie jadło ich czipsów – to ja lepiej się czuję i pozwalam sumieniu zająć się innymi rzeczami :)

Mam tam plan bez plam.

Mam nowy plan,
nikt jeszcze nie wie, że go mam.
A, co mi tam
Naprawię ten zepsuty świat
Chociaż na razie wszystko jest nie tak
Ciągle pod wiatr
A idę tak, jakbym po lodzie cienkim szła…

Nowy Targ

Zamierzam dobrze spędzić ten rok. Bardziej się cieszyć i korzystać z otaczających gór, małego Nowego Targu, dobrych rodziców =)

A oto przyjemny widok, jaki napotkałam kilka dni temu wracając ze szkoły:

JC`12, not. 1,2,3

Joshua Camp 2012

PL

1 sierpnia, pierwsza sesja: „Oto Joshua Camp” (w tłum.: obóz Jozuego), oparcie na fragmencie Joz 1:9-11, to jest: Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie drżyj, bo z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz. Jozue rozkazał wówczas zwierzchnikom ludu, mówiąc: Przejdźcie przez obóz i nakażcie ludowi: Przygotujcie sobie żywność, gdyż po trzech dniach przeprawicie się tu przez Jordan, abyście zajęli ziemię, którą Pan, Bóg wasz, daje wam w posiadanie.

Tak oto, jak ludzie Jozuego i myśmy mieli 3/4-dniowy trening (przygotowanie) zanim „zajęliśmy” Londyn. Oto moje notatki z nauczań.

1. To nie przypadek, że tu jesteś (że tam byłaś).

2. To, co dostaliśmy od Boga nie jest po to, żebyśmy zachowali to dla siebie, ale ażebyśmy to dali innym.

Jedna ze wspaniałych piosenek na uwielbieniach. Musimy iść!
Darmo otrzymaliśmy, darmo dawajmy…

2 sierpnia, sesja „Powołanie do ewangelizacji” Pragniemy jeszcze raz potwierdzić, że zadanie ewangelizacji wszystkich ludzi pozostaje istotną misją Kościoła. Jest to zadanie i misja, którą Wszechstronne i głębokie zmiany dokonujące się we współczesnym społeczeństwie, czynią tym bardziej naglącą. Ewangelizacja, w rzeczywistości jest łaską i powołaniem właściwym Kościołowi; jego najgłębszą tożsamością. Kościół istnieje by ewangelizować. Papież Paweł VI, Exhortacja apostolska: Evangelii Nuntiandi

3. W każdym sercu jest dziura, którą może wypełnić tylko Bóg. (Bóg nas nie tylko kocha, on nas PRAGNIE).

„On nic nie zabiera, a daje wszystko” Papież Benedykt

Słowa piosenki mówią „Złam moje serce tym, co łamie Twoje” – więc musimy się modlić o to, żeby Bóg dał nam swoje serce do ewangelizacji.

Gdyby Jezus przyszedł w dzisiejszych czasach na Ziemię pewnie by przybył do Londynu, bo dużo ludzi jest tu teraz, dobra okazja do ewangelizacji. Więc Bóg wysłał nas, jako Jego reprezentację.

Następnie mieliśmy zadanie. Odpowiedzieć na pytania:
1) Dlaczego Bóg powołał Cię tutaj?
2) Jakiego wyzwania chciałbyś się podjąć podczas Joshua Camp?
3) Czego oczekujecie od Boga w czasie tych dni?

Jan Paweł II powiedział:
Potrzebujemy świętych bez welonów i sutann

potrzebujemy świętych, którzy noszą jeansy i tenisówki
potrzebujemy świętych, którzy chodzą do kina, słuchają muzyki i umawiają się z przyjaciółmi
potrzebujemy świętych, którzy stawiają Boga na pierwszym miejscu i nie skupiają się na sobie
potrzebujemy świętych, którzy mają codziennie czas na modlitwę i którzy wiedzą jak umawiać się na randki w czystości i niewinności, którzy uświęcają swą niewinność
potrzebujemy nowoczesnych świętych, Świętych XXI wieku z duchowością, która jest częścią naszego czasu
potrzebujemy świętych oddanych biednym i koniecznym zmianom społecznym
potrzebujemy świętych, którzy żyją w świecie i którzy są uświęceni w świecie, i którzy nie boją się żyć w świecie
potrzebujemy świętych, którzy piją Colę i jedzą hot-dogi, którzy chodzą w jeansach, którzy kapują internet i słuchają płyt CD
potrzebujemy świętych, którzy z pasją kochają Eucharystię i którzy nie wstydzą się pić napojów gazowanych czy jeść pizzę w weekendy ze znajomymi
potrzebujemy świętych, którzy lubią filmy, teatr, muzykę, taniec, sporty
potrzebujemy świętych, którzy są towarzyscy, otwarci, przyjaźni, weseli, i którzy są dobrymi kompanami
potrzebujemy świętych, którzy są w świecie i wiedzą jak smakować czyste i miłe rzeczy świata, ale które nie są przyziemne.

ENG

1st of August, the first session: „This is the Joshua Camp”, according to Joshua 1:9-11:Have I not commanded you? Be strong and courageous. Do not be terrified; do not be discouraged, for the Lord your God will be with you wherever you go. So Joshua ordered the officers of the people: „Go through the camp and tell the people, ‚Get your supplies ready. Three days from now you will cross the Jordan here to go in and take possession of the land the Lord your God is giving you for your own.'”

So like Joshua`s people we had had 3/4 days training (preparation) before we „have  taken” London. Here are my notes from teachin`:

1. It`s not an incident that You are here (You were there).

2. Everything what we have received from God is not for us to keep for ourselves but to give it to others.

One of the very amazing JC`s worship songs. We must go!
Freely we`ve received, now freely we will give…

2nd of August, session „Our call to evangelise”.
The church exists in order to evangelize Pope Paul VI in Evangelii Nuntiandi

3.  In every heart is a God-shaped hole. God does not only love us, he desires us.

„He takes nothing away, and he gives You everything” Pope Benedict

Lyrics of a song are „Break my heart for what breaks Yours” – so we have to pray that God will guve us His Heart to evangelize.

The Task. Answer the questions:
1) Why has God called You to be here?
2) What challenge do You want to pick up?
3) What do You expect from God during these days?

John Paul II:
We need saints without veil or cassock.
We need saints who wear jeans and sneakers.
We need saints who go to the movies, listen to music and hang out with friends.
We need saints who put God in first place, but who let go of their power.
We need saints who have time everyday to pray and who know how to date in purity and chastity, or who consecrate their chastity.
We need modern saints, Saints of the 21st century with a spirituality that is part of our time.
We need saints committed to the poor and the necessary social changes.
We need saints who live in the world and who are sanctified in the world, who are not afraid to live in the world.
We need saints who drink Coke and eat hot dogs, who wear jeans, who are Internet-savvy, who listen to CDs.
We need saints who passionately love the Eucharist and who are not ashamed to drink a soda or eat pizza on weekends with friends.
We need saints who like movies, the theater, music, dance, sports.
We need saints who are social, open, normal, friendly, happy and who are good companions.
We need saints who are in the world and know how to taste the pure and nice things of the world but who aren’t of the world.

God is: /Bóg jest: (ENG/PL)

-Good-dobry
-Kind-życzliwy
-Generous-hojny
-Creative-twórczy
-Honourable-czcigodny
-Comforter-pocieszycielem
-Gracious-łaskawy
-Saviour-zbawicielem
-Patient-cierpliwy
-Holy Spirit-Duchem Świętym
-Good Father-dobrym Ojcem
-Great Son-wspaniałym Synem
-Wise-mądry
-Present, He`s with us always-obecny, jest zawsze z nami
-Powerful-wszechmocny
-Almighty-wszechmogący
-Comitted 100% to us-całkowicie nam oddany
-Faithful (He always does what He says He’s gonna do)-wierny (zawsze robi to, co mówi że zrobi)
-Trustworthy-godny zaufania, pewny
-Holy-Święty
-Rightous-prawy
-Just (fair, equitable, impartial)-sprawiedliwy
-Sovereign-suwerenny
-Loving-kochający
-Peaceful-spokojny
-Joyful-radosny
-Humble-pokorny
-Gentle-łagodny
-Eternal-wieczny
-All knowing-wszystkowiedzący
-Redeemer-wybawcą
-Sanctifier-uświęcicielem (tym, który uświęca)
-Healer-uzdrowicielem
-Friend-przyjacielem

Part of James Parker’s teaching: „Gaining Courage From The Truth”, during the Joshua Camp 2012.
Z 6. nauczania na Joshua Camp 2012, wygłoszonego przez Jamesa Parkera: „Czerpanie odwagi z prawdy”

Ceremonia Otwarcia Igrzysk Olimpijskich, Londyn 2012

Wielkie odliczanie poprzedziło ogromna ceremonie… ale czy wspaniała i cudowna? W gazetach i telewizji pokazywano niesamowite przygotowania i nie mogłam się doczekać tego dnia. Zapowiadało się na prawdę bardzo dobrze. Wolontariusze Olimpijscy, pomagajacy sie dostac gdzie trzeba :)Zwłaszcza, ze Kanada postawiła wysoką poprzeczkę organizując poprzednią ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich w Vancouver w 2010 roku. Orientując się w historii Kanady i Wielkiej Brytanii spodziewałam się o wiele ciekawszego przedstawienia pierwszej części – niż to było w Kanadzie. I owszem, ta część została przygotowana starannie i efektownie. Również szpital dziecięcy i ogólne postawienie dzieci w centrum było dobrym pomysłem.

Jednakze nie bylo tego na co czekalam – mianowicie czesc strikte artystyczna zostala bezczelnie obcieta – doprowadzilo mnie to do placzu i bezsennosci. Mlodziezowe zespoly graly piosenki, ktore symbolizuja mobilizowanie mlodego pokolenia Wielkiej Brytanii, zachecanie ich do pozytecznego zycia.

Ogolny temat tego otwarcia bylo zmobilizowanie mlodziezy do dzialania, dlatego tez znicz zapalala GRUPA mlodych. Czego zabraklo? M.in. baletu przygotowywanego przez 4 najlepsze teatry w Londynie razem, co sie nie zdarza „na co dzien”. A oprawe muzyczna w skali 0-10 oceniam na 4. W Vancouver byla Nelly Furtado spiewajac razem z Bryan-em Adams-em „Bang the drums” badz podobny tytul.. nie bylo to bardzo skomplikowane do zorganizowania, a bylo na odpowiednim, swiatowym – jak przystalo na olimpiade – poziomie. 16-letnia Nikki Yanofsky spiewala glowna, piekna piosenke olimpiady „I believe”, tutaj nie zauwazylam hymnu tej olimpiady, moze istnieje, moze jest marny – a moze dobry, ale nie raczyli go przedstawic?

I teraz NAJGORSZE, czyli powod – dlaczego zostal program obciety??

Bo londyński transport nie jeździ późno w nocy. Myślałam, że tak śmieszne rzeczy zdarzają się tylko w naszym kraju. Zdecydowanie wolę mieć dziurawe drogi kończące się nagle, niż żeby – najważniejsze wydarzenie świata w ciągu 2 lat, które kraj ma możliwość organizować raz na 50 lat – skracać, bo transport nie jeździ w nocy!! To się mówi transportowi – masz jeździć tej nocy, bo to zarąbiście ważna noc!!! Zarabia transport londyński średnio 10 mln. funtów (po opodatkowaniu) dziennie, więc i „nosa zadziera” adekwatnie do zarobków.

Ogólnie jest mniej ludzi niż się spodziewano, wiele hoteli jest pustych, a po ulicach nie chadza więcej ludzi niż podczas jubileuszu królowej.

Prosto z Londynu – Nessy Kabat.

Tys prowda

Oczekiwac przyjemnosci jest tez przyjemnoscia.
Gotthold Ephraim Lessing

Wiosna. Pauza

Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia! Zatem jeno zmień swój świat.

Powstań! Masz wiele do zrobienia. Czas nie będzie czekał.

Nie narzekam, kiepskich dni już nie chcę => kończę z tym

Obudź się! Zima się skończyła

P.S. Nie będzie mnie przez najbliższe 2 mies. Cium!

Granica wstydu

Ok. 3 lata temu, na jednym z osiedl Ursynowa, można było się natknąć na to dzieło: 

Autorem i postacią, której podobizna znajduje się na murze jest Irek Wołochowicz, który owy tekst uzasadnia: Dojrzewając dostrzega się coraz więcej swoich złych nawyków i błędów -> człowiek wstydzi się bardziej. Ale czy zdawanie sobie sprawy ze swych wad powinno być związane bezpośrednio ze wstydem? I czy wstyd będąc samym w sobie złym wzrastając za naszą zgodą nie zmiażdży nas w końcu?

Powinniśmy się wręcz cieszyć, że wiemy co zrobiliśmy źle. Wiedząc o swoich złych nawykach, skłonnościach jesteśmy w stanie zmieniać nasz charakter, stawać się lepszymi. Prosta zasada uczenia się na błędach nie koniecznie zakłada wstydzenie się ich, to przecież ograniczyłoby owe „uczenie się na nich”, uczyniło nas biernymi.

WSTYD powstrzymuje nas od bycia odważnymi. Jest murem, który będąc wyższym od nas uniemożliwia rozwój. Zatem z wiekiem nie powinien być coraz większy, nie może rosnąć razem z nami, bo skoro za młodu owy wstyd ma już swoją wielkość i z biegiem lat wzrasta wprost proporcjonalnie – to czy zbyt łatwo nas nie przerośnie? Zwłaszcza, gdy ma na to przyzwolenie w formie np. zdawania sobie z jego miary sprawy i ignorowania go albo – co więcej – usprawiedliwiania się nim. Wydaje się naturalną reakcja „nie zrobiłem (czegoś dobrego)/nie powiedziałem (czegoś dobrego) BO SIĘ WSTYDZIŁEM” – ale w gruncie rzeczy jest lewa (i gdyby nie to głupie usprawiedliwienie dużo więcej dobrego by się na naszym świecie ukazało i dużo mniej zakompleksionych ludzi chodziłoby po Ziemii).

Wstyd czyni z nas tchórzy. 

Możliwe, że przesadziłam z uosobieniem „wstydu”, ale tak było łatwiej go „ugryźć”.
Opinie w tym temacie:

Jonasz Dąbrowski: Im człowiek jest starszy tym ma bardziej poukładany światopogląd, wie co wypada robić, a czego nie. Nie jest tak, że wstyd wzrasta, tylko człowiek jest bardziej uświadomiony i po prostu nie robi tych rzeczy (których wie, że nie powinien). Wiadomo: co można dzieciom – to dzieciom, i nie chodzi tu o wstyd, tylko o to, że nie wypada robić niektórych rzeczy dorosłym. „Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. ” – 1 Kor 13:11

Jakub Muszkiet: Zrozumiałbym to tak, że ktoś sobie uświadamia swoje własne słabości. Jako dzieci rzadko kształtujemy się z kompleksami, poczuciem własnych słabości, własnych ograniczeń. I może po prostu z czasem, gdy ktoś dorasta to bardziej sobie uświadamia co jest w nim słabe. Także w relacjach międzyludzkich człowiek wstydzi się bardziej. Dzieci w piaskownicy łapią łatwo kontakt. Dla dziecka nie liczy się w tak dużym stopniu pierwsze wrażenie. Nie jest to tak dużą wytyczną, jak dla nas – starszych, którzy mają już pewne uprzedzenia, wiedzą z kim chcą się zadawać, a z kim nie. 

Kasia Sołohub: Owszem, wstyd częściej dotyczy ludzi starszych wiekiem i wynika z poczucia, że powinni wszystko wiedzieć. Wstyd nie jest dany od Boga -> jest po prostu zły. Potrafi człowieka niesamowicie zablokować tak, że on sam nie jest tego świadomy. Uważam, że trzeba się go wyzbyć (ale nie chodzi o to, żeby być „bezwstydnym”). Bóg nie pozwala nam się wstydzić. Gdy ja czułam się zawstydzona przed Bogiem, bo znowu coś źle zrobiłam On łapał mnie za ramiona, stawiał z powrotem do góry i mówił „Chodź, idziemy dalej”. Wstyd jest dobry tylko na chwilę, żeby zdać sobie sprawę z tego, że źle zrobiliśmy.

Krzysztof Zając: Myślę, że tak nie jest: dorastając masz większe możliwości, ale rosną też oczekiwania i wyzwania. Rosną doświadczenia, ale rosną też i wymagania. A w głębi – jesteś tą samą osobą, którą byłaś w wieku kilku lat.

Michał Hędrzak: Nie wiem, bo nie jestem stary. Całkiem możliwe, że wstyd do wieku ma się tak jak pomidory do lodów waniliowych albo czegoś.

1/2) W24 i Wolscy family

Mój wypad do Warszawy: Nowy Targ, 10 lutego br. ok. godz. 12:40 wyjechałam do Krakowa autobusem relacji Zkp->Zielona Góra. Dojechałam o 14:12 szczęśliwa, że zdążę kupić bilet <w tunelu Magda>.. potem zobaczyłam kolejkę.. była ona b.b.b. długa!! Udałam się więc na dworzec, gdzie okres czekania wydawał się zdecydowanie mniejszy. I pewnikiem byłby, gdyby jedni państwo udali się do internetu, tablic bądź informacji układając sobie podróż zamiast wypytywania się o każdy szczegół w kasie biletowej, do której kolejka nerwowo podskakiwała. Gdy już się (kolejka) ruszyła Pan współpodskakiwacz będący przede mną, spieszący się na ten sam pociąg – 14:45 – zapewnił mnie, że przytrzyma pociąg. So. Gdyby Pan <który 10II`12 jechał do Białegostoku> natknął się kiedyś na ten wpis to dziękuję bardzo!!! (Zdążyłam)

Wysiadłam w Warsaw Cetral, gdzie pomogłam pewnej młodej pani trafić na metro centrum :D Pani jest z Rzeszowa i od wielu lat chadza na koncerciwo Jednego Serca Jednego Ducha (moc!). Lubię to.

Następnie wylądowałam we wspaniałym miejscu. To miejsce jest tak niesamowite w swojej niesamowitości, że szok! Mowa o Sengera 1 poziom-1. O Warszawie24, Fundacji 24/7, polskim domu modlitwy, miejscu gdzie żywy Bóg prawdziwie działa z taką mocą, że hej!! Założycielami W24 są Dorota i Maciej Wolscy, wspaniali oddani Bogu ludzie.

I szczerze nie ogarniam Cię – warszawski chrześcijaninie, który słyszałeś o W24 – albo co więcej – byłeś tam – a tam nie służysz, nie modlisz się.

1,72 mln ludzi w Warszawie, 66% deklaruje się jako osoby wierzące (66%całości=1.135.462). Załóżmy że 2% z tego jest świadomie wierzących w żywego Boga. Daje to 22,7 tys ludzi, którzy wstawiając się wspólnie za stolicę nie daliby szansy przedsięwzięciom szatana w Warszawie. Jeśli natomiast są wspólnoty, które przeciwstawiają się Bożemu dziełu W24 to ważnym jest by zdać sobie sprawę z tego, że nie można modlić się o jedność samemu ją okaleczając.

„Wolność dałeś mi, ona spełnia dobre sny,
ufać będę tylko Tobie” (piosnka)

Wolscy liderują w prawdziwej wolności, a założyli dom modlitwy właśnie dlatego, bo zaufali jeno Bogu Królowi wszechświata. On powiedział „Ludzie budują sobie domy, dlaczego ja nie mam swojego?” i na pytania czy to ten czas odpowiedział „Już!”. Poszli pod prąd i są na prawdę wierni w tym co robią – wręcz ich wierność może stanowić miarę wierności. A historia W24, której ewidentnie Panem jest Bóg to potwierdza.

To jest dom modlitwy, Bóg wypełnia tam serca Swą miłością. Więc Drogi warszawski chrześcijaninie: przyjść do W24 może każdy (pn-pt: 8-12 i 18-20 i w co drugą sobotę, terminy TU), by uwielbiać Boga, oddać Mu chwałę, a po to przecież żyjesz. Zatem służba w domu modlitwy jest w pewnym sensie Twym obowiązkiem. Oczywiście – nie musisz uwielbiać Boga w W24, możesz u siebie w domu itd., ale do stawania w jedności wstawiając się za miasta, kraj, Europę powinieneś się już poczuwać.

W walentynki walę tynki..

Z okazji tego powtarzalnego święta życzę wszystkim z całego serca, by Wasze tynki nie stawiały w tym szczególnym dniu oporu i by Wam lekkimi były.

 

Jedna z „St. Valentine`s Story”:

Let me introduce myself. My name is Valentine. I lived in Rome during the third century. That was long, long ago! At that time, Rome was ruled by an emperor named Claudius. I didn’t like Emperor Claudius, and I wasn’t the only one! A lot of people shared my feelings.

Claudius wanted to have a big army. He expected men to volunteer to join. Many men just did not want to fight in wars. They did not want to leave their wives and families. As you might have guessed, not many men signed up. This made Claudius furious. So what happened? He had a crazy idea. He thought that if men were not married, they would not mind joining the army. So Claudius decided not to allow any more marriages. Young people thought his new law was cruel. I thought it was preposterous! I certainly wasn’t going to support that law!

Did I mention that I was a priest? One of my favourite activities was to marry couples. Even after Emperor Claudius passed his law, I kept on performing marriage ceremonies — secretly, of course. It was really quite exciting. Imagine a small candlelit room with only the bride and groom and myself. We would whisper the words of the ceremony, listening all the while for the steps of soldiers.

One night, we did hear footsteps. It was scary! Thank goodness the couple I was marrying escaped in time. I was caught. (Not quite as light on my feet as I used to be, I guess.) I was thrown in jail and told that my punishment was death.

I tried to stay cheerful. And do you know what? Wonderful things happened. Many young people came to the jail to visit me. They threw flowers and notes up to my window. They wanted me to know that they, too, believed in love.

One of these young people was the daughter of the prison guard. Her father allowed her to visit me in the cell. Sometimes we would sit and talk for hours. She helped me to keep my spirits up. She agreed that I did the right thing by ignoring the Emperor and going ahead with the secret marriages. On the day I was to die, I left my friend a little note thanking her for her friendship and loyalty. I signed it, „Love from your Valentine.”

I believe that note started the custom of exchanging love messages on Valentine’s Day. It was written on the day I died, February 14, 269 A.D. Now, every year on this day, people remember. But most importantly, they think about love and friendship. And when they think of Emperor Claudius, they remember how he tried to stand in the way of love, and they laugh – because they know that love can’t be beaten!

Co do miłości to

  • Misty Edwards w piosence „Arms Wide Open” śpiewa:

“What does love look like?” is the question I’ve been pondering
“What does love look like?”
“What does love look like?” is the question I’ve been asking of You

I once believed that love was romance, just a chance
I even thought that love was for the lucky and the beautiful
I once believed that love was a momentary bliss
But love is more than this
All You ever wanted was my attention
All You ever wanted was love from me
All You ever wanted was my affections, to sit here at Your feet

Then I sat down, a little frustrated and confused
If all of life comes down to love
Then love has to be more than sentiment
More than selfishness and selfish gain

And then I saw Him there, hanging on a tree, looking at me
I saw Him there, hanging on a tree, looking at me
He was looking at me, looking at Him, staring through me
I could not escape those beautiful eyes
And I began to weep and weep

He had arms wide open, a heart exposed
Arms wide open; He was bleeding, bleeding

Love’s definition, love’s definition was looking at me
Looking at Him, hanging on a tree
I began to weep and weep and weep and weep

This is how I know what love is, this is how I know what love is

And as I sat there weeping, crying
Those beautiful eyes, full of desire and love

He said to me, “You shall love Me, You shall love Me
You shall love Me, You shall love Me”

With arms wide open, a heart exposed
With arms wide open, bleeding, sometimes bleeding

If anybody’s looking for love in all the wrong places
If you’ve been searching for love, come to Me, come to Me
Take up your cross, deny yourself
Forget your father’s house and run, run with Me
You were made for abandonment, wholeheartedness
You were made for someone greater, someone bigger, so follow Me
And You’ll come alive when you learn to die

  • Jaeson Ma w utworze „Love” mówi, czym jest prawdziwa miłość
[youtube http://youtu.be/ZMcJi-GCNgk]

 

Obrazek

Największe potrzeby świata

Trochę więcej uprzejmości, mniej chciwości.

Trochę więcej dawania, mniej żądania.

Trochę więcej uśmiechu, mniej grymasów.

Trochę mniej kopania leżącego na ziemi.

Trochę więcej „my”, trochę mniej „ja”.

Trochę więcej śmiechu, trochę mniej płaczu.

Trochę więcej kwiatów na drodze życia, trochę mniej na grobach.

Asertywność – zawsze konieczna?

Pani Alma, Coca-Cola w zarąbistych buteleczkach, w zarąbistej lokomotywie :D

Ale też w „zarąbistej” cenie – porównując do napoju w normalnych butelkach, nie objętych „promocją”.

W takiej błahej sytuacji można wykazać się asertywnością…

Bądź jej brakiem :)

Ostatnio moja Mamma, siostra i ja prowadziłyśmy dyskusję na temat życia własnym/bądź nie własnym życiem, czy świadczy o tym asertywność lub jej brak. Też: po co przyjaźń, jeśli [będąc zawsze asertywnym] nie można od drugiej osoby wymagać, by była zawsze w gotowości do pomocy…

Siostra czytała nam o granicach – tym, że wiele osób ma z nimi problem zarówno nie mając ich, jak też nie szanując granic innych. Książka mówi o kilku rodzajach problemów z granicami oraz tym, że każdy z nich prowadzi do życia czyimś (zamiast własnym) życiem. Jednym z owych problemów jest nieumiejętność mówienia NIE. Z całym szacunkiem – nie zgadzam się w pełni z tą hipotezą, że gdy jesteśmy zawsze do „dyspozycji” innych, chętni do pomocy – nie żyjemy swoim życiem.

Moje zdanie jest takowe: chrześcijanin czasem powinien być asertywny, a czasem nie. Powinien być w takich sytuacjach, gdy jest nakłaniany do grzechu lub/i robienia coś wbrew jego sumieniu. Natomiast w sprawach pomocy (dla dobra kogoś/czegoś) niekoniecznie. Nie powinien być w sytuacji klarownej, jasnej i czystej. Czyli gdy nie miało miejsca wymuszanie, a pomoc nie jest wynikiem manipulacji.

Najkrótsze słowa – „tak” i „nie” – wymagają najgłębszej refleksji. Pitagoras

Nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec, czy ktoś nami manipuluje prosząc o przysługę. Psychologia oczywiście zna na to sposoby, które można poznać i nie poddawać się wszelkiemu wykorzystywaniu. Jednakże nie każda manipulacja jest równoznaczna z egoizmem manipulanta czy chęcią wykorzystania. Może ona świadczyć np. o tym, że bardzo danej osobie na czymś zależy, lęku przed odmową lub/i wcześniejszym złym doświadczeniu – gdy prosząc w jasny sposób nie otrzymało się pomocy, a oszukując, owszem. Nie usprawiedliwiam manipulacji. Mówię (piszę) tylko, że będąc w 100% asertywnym i odmawiając pomocy bliźnim, gdy jesteśmy w stanie takowej udzielić przyczyniamy się do wzrostu owej manipulacji. Uważam, że wyczulenie się na próby manipulacji jest pomocne, ale nie konieczne. Będziemy sądzeni za to, co myśmy zrobili/czegośmy nie zrobili i jaka była przy tym postawa naszego serca. (Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo. Rz 12:8) Nie za to, czy pomagając komuś poddaliśmy się manipulacji- to oszustwo drugiej strony (manipulanta). A czynienie dobrych rzeczy jest b. ważne, nie zbawia nas – Ktoś już to zrobił, ale ubogaca – zarówno na ziemi, jak i -przede wszystkim – w Niebie.  Mt 25:40: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. 5 wersów dalej: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. Do tego dochodzi jeszcze Ozeasza 4:9, 7:2, Mateusza 5:16, 23:5, List Jakuba 2:18 i 22, 1 List Piotra 2:15, i wiele innych.

Czekając na autobus (5 stycznia – RDA Krk – kosmos! O 19:30 pełny dworzec ludzi chcących jechać gdzie? Zkp/NT! Zakupiłam bilet na 22:15 i udałam się do sklepu z książkami) w Empiku natknęłam się na „Możesz powiedzieć NIE, szybki kurs asertywności” autorstwa Sigrid Engelbrecht. Mówi tam: „Każda nawiązywana przyjaźń, wspieranie czyichś prywatnych planów, każde porozumienie, każda składana obietnica stanowią zobowiązanie. Dopóki chętnie i z własnej woli na to przystajemy i nie czujemy się zmuszani do spełniania życzeń i wymogów drugiej osoby, dopóty nie mamy poczucia, że się nas wykorzystuje. Zwłaszcza jeżeli wiemy, że w podobnej sytuacji i owa osoba również byłaby skłonna spełnić naszą prośbę.”

„Żerować na szczodrości bliźniego” nie można.
Istotne jest „przyswojenie sobie wolności”.

W sytuacjach, o których mówiłam, że trzeba być asertywnym przeszkodą jest myślenie. „Boimy się, że ktoś nami wzgardzi lub się na nas obrazi? Staramy się uniknąć poczucia winy, nie chcemy uchodzić za bezdusznych, wyjść na egoistów bądź prowincjuszy?” No to trzeba przestać się bać i tyle. Problemy to okazja, żeby się wykazać – Duke Ellington
Smutno jest być wyjątkiem. Ale jeszcze smutniej nim nie być. Peter Altenberg
Odmowa: rodzaje „nie” są dokładnie omówione w książeczce, podsumowanie mówi dobrze, że „jeśli nie chcesz czegoś zrobić, powiedz to wyraźnie i bez ogródek, żeby nie pozostawić swojemu rozmówcy żadnych wątpliwości.”

WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA NIE POLEGA NA TYM, ŻE MOŻE ROBIĆ TO, NA CO MA OCHOTĘ, TYLKO ŻE NIE MUSI ROBIĆ TEGO, NA CO OCHOTY NIE MA.
Jean- Jacques Rousseau

Bonne année!

Hasło „Nowy Rok” wiąże się z „postanowieniami noworocznymi”. Ważnym jest obranie sobie takowych. Nie tylko typu „być dobrym człowiekiem”, ale p.n. w formie celów, które chce się osiągnąć przez ten rok. Nie muszą one być bardzo mądre czy trudne, grunt by ich osiąganie dało rozwój (a grunt to podstawa!). 31 grudnia’12 należy sprawdzić stopień osiągnięcia ich oraz wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszły rok -> obrać sobie ambitniejsze cele i tak dalej…

Można je sobie rozpisać w formie:

  • 1 (2, 3, 4, ..) CELE GŁÓWNE
  • 1a, 1b, 1c (2a, 2b, 2c, ..) mniejsze cele, które należy osiągnąć, aby dojść do CELÓW GŁ.
  • – czynności, jakie należy podjąć, aby osiągnąć mniejsze cele
  • * jeszcze drobniejsze, konkretne działania, po których wykonaniu szybciej osiągamy „-„


Możliwe, iż wyjaśniłam to zbyt kosmicznie.
Oto przykład mój. Możecie mnie na koniec roku rozliczyć z mych postanowień (chyba), (może) będzie moją motywacją świadomość tego :) Będę pogrubiała na bieżąco, gdy coś załatwię.


1. Przeczytać od deski do deski Biblię po pl i ang.
2. Zdać dobrze maturę z j. polskiego
a) zdać ładnie część ustną
– napisać dobrze bibliografię
* dowiedzieć się jak dokładnie brzmi temat, który zgłosiłam – Myślenie wg wartości. Dokonując analizy wybranych utworów współczesnych powieściopisarzy, przedstaw zawarty w nich system wartości..
* znaleźć odpowiednie książki – i chrześcijańskie, i światowe
– przygotować się: do wypowiedzi i z treści lektur
* porozmawiać z ludźmi co sądzą w tym temacie
* przeczytać i ‚znotatkować’ zgłaszane utwory
* napisać tekst i poddać go korekcie mądrzejszych
b) napisać poprawnie i sensownie części pisemne
– chodzić na fakultety
– przeczytać „Historię literatury”
– rozkminić dokładnie epoki
– zapoznać się i pozakreślać odpowiednie wymag. matur. z j. pol. rozsz.
3. Przeczytać książki (5) o 20-leciu międzywojennym; „Wzgardzeni czy wybrani”- znotatkować
a) „Świat między wojnami”
b) „Drogi do pewności”
c) „Przewrót majowy”
d) „Encyklopedia, która się nie ukazała”
e) „Polska w Europie i Świecie 1918-1939”
4. Wziąć udział w THE JOSHUA CAMP / THE JOSHUA CAMP
a) zebrać pieniądze
– iść do pracy (we wakacje)
* znaleźć pracę
** szukać pracy
b) kupić bilet
5. Zrobić i wysłać 40 kartek..
6. Rozczytać Et. R.
7. Polecieć na Onething`12
a) przetłumaczyć 10 tekstów nauczań IHOPowych
b) zrozumieć w całości 4 nauczania Russella

Powodzenia w tworzeniu i – przede wszystkim – w wywiązywaniu się z – postanowień noworocznych!

Mówienie językami

Pismo Święte zawiera w sobie taki ogrom wskazówek i rad, że SZOK!

Współcześni miewają myśli „2.000/5.000 lat temu było inaczej, teraz są inne czasy, wtedy były inne problemy, Biblia nie zakłada tego, że teraz… ~bla bla bla~”. <- głupie myśli. Biblia zakłada wszelkie problemy zarówno świata sprzed 5.000, jak i za X lat (do przyjścia Chrystusa)! Tylko trzeba ją czytać, czytać i jeszcze raz dobrze czytać. A znajdzie się odpowiedź. Bo słowo Boże jest zawsze aktualne, zawsze jest „na czasie”.

Gdy zbierają się ludzie modlący się językami są uznawani za świrów. Ale Biblia ich broni.

Bracia! Nie bądźcie dziecinni! Owszem, wobec zła bądźcie jak niemowlęta, ale w myśleniu bądźcie jak ludzie dojrzali.

W Prawie jest napisane: Obcymi językami i wargami obcych będę przemawiał do tego ludu, ale i tak Mnie nie posłuchają – mówi Pan. 

Tak więc mówienie językami nie jest znakiem dla wierzących, lecz dla niewierzących; prorokowanie natomiast nie jest dla niewierzących, lecz dla wierzących.

Jeśli więc zgromadzi się cały Kościół i wszyscy będą mówili językami, a przyjdą także jacyś ludzie niewtajemniczeni albo niewierzący, to czyż nie powiedzą, że jesteście szaleni?

Jeśli natomiast wszyscy będą prorokowali, a przyjdzie jakiś niewierzący albo niewtajemniczony, to zostanie przez wszystkich pouczony i oceniony o zostanie ujawnione to, co skrywa jego serce. Wtedy upadnie na twarz, odda cześć Bogu i wyzna: „Naprawdę pośród was jest Bóg”.

1Kor 14:20-25

Merry Xmas!!

Naród kroczący w ciemnościach
ujrzał światłość wielką;
nad mieszkańcami kraju mroków
światło zabłysło.
Pomnożyłeś radość,
zwiększyłeś wesele.
Rozradowali się przed Tobą,
jak się radują we żniwa,
jak się weselą
przy podziale łupu.
Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo
i drążek na jego ramieniu,
pręt jego ciemięzcy
jak w dniu porażki Madianitów.
Bo każdy but pieszego żołnierza,
każdy płaszcz zbroczony krwią,
pójdą na spalenie, na pastwę ognia.
Albowiem Dziecię nam się narodziło,
Syn został nam dany,
na Jego barkach spoczęła władza.
Nazwano Go imieniem:
Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.
Wielkie będzie Jego panowanie
w pokoju bez granic
na tronie Dawida
i nad Jego królestwem,
które On utwierdzi i umocni
prawem i sprawiedliwością,
odtąd i na wieki.
Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona.
Iz 9:1-6

Drodzy blogowicze!
Życzę Wam, by Jezus narodził się w Waszych sercach na nowo i przemieniał je wg zamysłu Ojca. By ten czas był wypełniony radością z tego, że Jezus Chrystus przyszedł, by nas zbawić i że już to zrobił, odkupił nasze grzechy. Ale też byśmy mieli pełną świadomość tego, że On już nie jest i nigdy nie będzie dzieckiem w żłobie, ani mężczyzną na krzyżu. Jest żywym Bogiem, który wkrótce zstąpi z Nieba i będzie władał wiecznie!!!

Oczywistym jest, iż w święta ogląda się świąteczne filmy :) Te, które polecam to:

1) Grinch: Świąt nie będzie – można odbierać metaforycznie, wtedy jego przesłanie wzrasta jeszcze bardziej.


Christmas is here – Święta są tutaj
Everywhere – Są wszędzie
Christmas is here – Święta są tutaj
If you care – Jeśli się o to zatroszczycie

If there is love in your heart and your mind-Jeśli miłość jest w twoim sercu i umyśle
You will feel like Christmas all the time-Będziesz czuł święta przez cały czas

I feel you christmas – Czuję (was) święta
I know I’ve found you – Wiem, że je(/was) znalazłam
You never fade away – Nigdy nie odchodzą (/-icie).
The joy of Christmas – Radość świąt
Stays here inside us – Zostaje w nas
Fills each and every heart with love – Wypełnia nasze serca miłością

Where are you Christmas – Gdzie jesteście, święta?
Fills your heart with love – Wypełnijcie nasze serca miłością

2) Christmas Shoes – piosenka opowiada fragment fabuły:

Dziś w mym Kościele na liturgii były śpiewane m.in. dwie kolędy – bardzo znane i „oklepane” – ale doszło do mnie dopiero teraz jak zarąbisty (b. fajny) i czadowy (wspaniały) jest ich tekst.

1) Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony;
Ogień krzepnie, blask ciemnieje, <- w gimnazjum uczyłam się o oksymoronach na podstawie tych słów. Uczyłam się, że jest to po prostu niemożliwe, by moc truchlała, ogień krzepł, a blask ciemniał… tylko, że w obliczu Boga to jest możliwe!!! Co więcej, tak się dzieje! „A na to drży moje serce, zda się, że z piersi wyskoczy. Tego huku pilnie słuchajcie, grzmotu, co z ust Jego wychodzi. Pod całym niebem latać każe błyskawicy, po krańce ziemi jej światło. Potem nastaje huk straszny, to grzmot zesłał Wszechmocny; nie wstrzymał go, bo ciągle go słychać. A Bóg cudownie grzmi swoim głosem, działając cuda niepojęte. Śniegowi mówi: Padaj na ziemię!, ulewie i deszczowi: Bądźcie mocne! Ludzi zamyka po domach, by każdy rozważał Jego dzieła. Zwierzęta zaszyte w kryjówkach nocują w swych legowiskach. Burza przychodzi z komory, zima nadciąga z północy, mróz dany z tchnienia Bożego i lodem ścięta powierzchnia wody. Blask Jego chmury rozpędza, słońce rozprasza obłoki. Tu i tam ono krąży, idzie, by spełnić zlecenia. Wszystkie nakazy wykona na całej powierzchni ziemi, jako upomnienie czy łaska lub jako miłosierdzie wysłane.”  – Hi 31,1-13
Wszelka MOC należy do Boga, więc On może sprawić wszystko co, owe oksymorony kolędy zakładają.
Ma granice nieskończony. <- Jezus – nieskończony Bóg, stając się człowiekiem przybrał ludzkie ograniczenie – zarówno przez narodziny, jak i przez śmierć.
Wzgardzony okryty chwałą,
Śmiertelny Król nad wiekami;
A Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Cóż masz niebo nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście swoje, wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje; Nie mało cierpiał, nie mało, żeśmy byli winni sami, 
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię! Błogosław ojczyznę miłą, w dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą. Dom nasz i majętność całą, i wszystkie wioski z miastami!
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami. – Amen!

2) Triumfy Króla Niebieskiego – tutaj prawidłowe połączenie wszystkich elementów muzyki wraz z tekstem niesamowicie uwidacznia WIELKOŚĆ Bożego Zwycięstwa!!!!!!!

Wesołych Świąt i… smacznego! :))

Mike Bickle – Jak rozpoznawać fałszywych nauczycieli i kulty: 7 cech

Siedem charakterystyk kultów

A. Jeśli grupa wykazuje jedną z tych cech, jest ona sektą/kultem lub wykazuje tendencje do niej/niego zbliżone.

B. #1  Sprzeciwianie się krytycznemu myśleniu kontra pozwalanie ludziom myśleć za siebie.
1. Sekty/kulty: Ich członkowie muszą zaakceptować w co wierzy sekta bez kwestionowania ich nauk. Nie chcą, by ich członkowie myśleli za siebie.
2. Biblia:  Musimy rozeznawać każde nauczania jakie słyszymy w świetle Pisma Świętego. Lojalność wobec posługi pociąga za sobą kwestionowanie tego w pokorze. Nie wierz nauczaniu, którego nie możesz zobaczyć na własne oczy w swej Biblii. Myśl za siebie i nie przyjmuj za szybko idei. Nie mów „Nasz lider mówi…”, zamiast tego mów „Biblia mówi…”
Wszystko badajcie! Trzymajcie się tego, co dobre (1 Tes 5,21)

[Berejczycy] Przyjęli naukę z całą gorliwością i szukali dla niej potwierdzenia w Pismach, które codziennie rozważali (Dz 17:11-12)
3. Chrześcijanie są napominani, żeby rozeznawać duchy albo „ducha nauczania”.
Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, lecz rozeznawajcie duchy, czy są od Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie (1J 4,1)

C. #2 Nieszanowanie więzów rodzinnych kontra utrzymywanie jako biblijnego priorytetu jedności rodzinnej.
1. Sekty/kulty: Dzieci są uczone, by być bardziej lojalne wobec liderów niż swoich rodziców. Kobiety są uczone, by być bardziej lojalnymi wobec liderów, niż ich mężów, a mężowie są uczeni, by akceptować to jako normalne zachowanie.
2. Lider sekty próbuje zająć miejsce ojców, matek lub pastora albo autorytetu (osoby będącej autorytetem). Członkowie zachowują się jak zależne dzieci dążące do wygrania pochwały liderów. Liderzy wykraczają poza ich autorytet dany przez Boga i manipulują członkami ich grupy.
3. Od członków jest wymagane odcięcie się od swych rodzin i przyjaciół, którzy nie należą do grupy. Wymaga się od nich zadawania się tylko z członkami grupy.
4. Biblia: Pierwszym dot. relacji priorytetem jest zobowiązanie wobec małżonka, dzieci i rodziców. Świętość i tożsamość rodziny jest dużo ważniejsza niż posługa, w którą się angażuje.

D. #3 Izolowanie członków i karanie ich za odejście kontra pomaganie im w pełnieniu Bożej woli.
1. Sekty/kulty: Izolują swoich ludzi i odrzucają każdego, kto odejdzie. Przekonują, że ludzie będą sądzeni przez Boga albo stracą najlepsze rzeczy od Boga, jeśli odejdą. Spotyka się: odrzucenie, unikanie i ostrzeżenia przed Sądem. Ludzie są uczeni, żeby podjąć długotrwałe zobowiązania wobec grupy i/lub prosić o pozwolenie dołączenia do innej wspólnoty.
2. Biblia: Lidera pierwszą troską powinno być dobro ludzi, których jest liderem. Zatem liderzy są po to, by pomóc ludziom w poszukiwaniu Bożej woli dla ich osobistego życia, niezależnie czy to znaczy dołączenie do innej posługi. Fundamentalną wartością jest, że Bóg posiada ludzi, a nie lider grupy, w której oni służą.

E. #4 Kładzenie nacisku na doktryny spoza Pisma Świętego kontra wierność Słowu Bożemu.
1. Sekty/kulty: Robią swym ludziom pranie mózgów i podkreślają szczególne objawienia ich „namaszczonego” lidera, który prezentuje siebie jako mającego unikalne doskonałe wejrzenie jak nikt inny. Twierdzą, że są jedyną drogą zbawienia, i że każda odmowa dołączenia do nich będzie zgubiona.
2. Biblia: Musimy kłaść nacisk na zwierzchnictwo i nieomylność Słowa Bożego jako ostateczny autorytet prawdy. Musimy podkreślać główne i oczywiste motywy Biblii: miłość Jezusa, kazanie na górze, styl życia, modlitwa, czytanie Słowa, zdobywanie zgubionych, uzdrawianie chorych, służenie innym etc.

F. #5 Żądanie niestosownej lojalności wobec liderów kontra prowadzenie ludzi do relacji z Jezusem.
1. Sekty/kulty: Domagają się lojalności i oddania liderom zamiast Jezusowi. Wierność jest definiowana raczej jako wspieranie lidera, niż bycie posłusznym Jezusowi. Ta lojalność jest osiągana przez zabranianie członkom poprawiania albo kwestionowania lidera. Jest to niebezpieczne, we wszelkiej posłudze, kiedy lider nie może być kwestionowany. Liderzy ze skłonnościami sekciarskimi nie są odpowiedzialni przed nikim, ani nie przyznają się dobrowolnie do swych win i błędów; zamiast tego ostrzegają członków, by nie korygowali liderów, i przez to „nie dotykali Bożego pomazańca”. Lider jest widziany jako będący ponad zarzutami i nie można mu zaprzeczać. Członkowie mają niewłaściwą lojalność i szacunek wobec lidera.
2. Biblia: Pierwszorzędna lojalność i koneksja jest wobec Jezusa. Służymy razem ze słabymi i złamanymi liderami, którzy nie mają wszystkich odpowiedzi i którzy mają potrzebę rozeznawania i korygowania przez innych.

G. #6 Przekraczanie biblijnych granic zachowania kontra czystość seksualna i osobista własność.
1. Sekty/kulty: Kładą nacisk na szczególne i wyjątkowe objawienia, które przyzwalają ich liderom na przekraczanie biblijnych barier na polu niemoralności i finansów. Zazwyczaj obstają przy posiadaniu pieniędzy i własności członków, którzy „dołączyli do wspólnoty”
2. Piotr nauczał, że fałszywych nauczycieli najłatwiej wykryć przez chciwość, pożądliwość i niemoralność. 3Będą was mamić wymyślnymi słowami i wykorzystają… 14Oczy mając pełne kobiety cudzołożnej i niesyte grzechu… Mają serca zaprawione do chciwości… 18Mówiąc w sposób wyniosły i próżny, wciągają w uciechy cielesne i rozpustę tych, którzy nie unikają ludzi błądzących. (2P 2:3-18)
3. Promują nieetyczne sposoby zdobywania zarobionych pieniędzy (np. kłamanie o zbieraniu pieniędzy na organizacje charytatywne, które nie istnieją) z wyjątkiem liderów, którzy są powołani do bycia „duchowymi partnerami” dla korzyści ruchu.
4. Biblia: Seksualna czystość i prywatna własność finansów i majątku. W Dziejach Apostolskich rozdziale 4, uczniowie kładą swe pieniądze i majątek/własność u stóp apostołów jako jednorazową i dobrowolną ofiarę, nie jako trwałą ekonomiczną umowę.

H. #7 Separowanie od Kościoła (jako całości) kontra kultura szacunku w kierunku całego Kościoła.
1. Sekty/kulty: Krytykują i wykluczają większość Ciała Chrystusa i uważają się za będących jedynymi prawdziwie ocalonymi. Separują od szerokiego kościoła z elitarnym Duchem, wierząc że tylko oni mają szczególne powołanie i relacje z Bogiem. Mają spolaryzowaną mentalność o „my przeciwko nim”, co wywołuje ich oddzielanie się od innych w Kościele i ogólnie społeczeństwa. Wyśmiewają i kpią z wszystkich przekonań, które różnią się od ich. Nie szanują Ciała Chrystusa widząc wszystkie inne denominacje i posługi jako będące w błędzie.
2. Biblia: Kochamy Boga przez kochanie Kościoła jako całości, który jest mu b. drogi. Powinniśmy kultywować szacunek wśród nas, kładąc nacisk na błogosławienie innym posługom bez krytykowania, izolacji i elitarności.
3. Powinniśmy błogosławić rozwijające się cnoty (które jeszcze nie dojrzały) wszystkich posług, niezależnie od ich braków i bez potrzeby podkreślania różnic w posłudze (styl, standardy etc.). Wszyscy mamy braki w posłudze i potrzebujemy innych posług, aby osiągnąć pełnię Chrystusa w naszym mieście i Narodzie. Duch Święty zabrania nam mówić o brakach i różnicach.

Pismo mówi jasno o tym, że zdarza się potrzeba, w której powinien być wyrażony sprawiedliwy sąd w kwestii posług z destrukcyjnymi doktrynami i zachowaniem (Mt 18:15-16; 1Kor 5:1-11, 2Kor 11:12-15; 1Tes 5:14,21; 2Tes 3:6-14; Ap 2:2, 14-15, 20). Musimy jednak robić to w odpowiedni sposób i w odpowiednim duchu.

Tłumaczenie: KabaTeam